Kia Niro dla triathlonistów

Koniec z upychaniem po ostatnich pustych i mało dostępnych rogach samochodu rzeczy niezbędnych na wyścig!

 
Z nową Kią Niro Triathlon mogłaby skończyć się era, w której okazywało się, że na najważniejsze w sezonie zawody zabrałeś jeden but albo za mały rower, bo inny się nie zmieścił!;)

Sceptycy śmiali się, że nowa Kia Niro przeznaczona dla triathlonistów otwiera się jak dwudrzwiowa lodówko-zamrażarka, ale gdy tylko zobaczyli, jakie możliwości pojemnościowe ma ten samochód, złośliwy uśmiech zszedł im z twarzy! Co prawda model ten jest w fazie koncepcji i z uwagi na usunięcie części jej dachu od słupków D do tyłu oraz słupka B może nie mieć szans na produkcję seryjną (chodzi o kwestie bezpieczeństwa, sztywność nadwozia i solidne zamknięcie skrzydłowych drzwi, jednak niektóre pomysły mają szansę na uzwględnienie w produkcji masowej takiego tri-wozu. Wyposażenie samochodu – zupełnie niebrzydkiego zresztą, przyznacie – w niezliczoną ilość skrzynek w strefie bagażnika dla zapakowania wszystkich rzeczy, których potrzebujesz oraz w… dyszę prysznica, własnego prysznica!, do którego nie będzie wreszcie kolejek; czy w uchwyty na gogle, na kask, kilka par butów jest genialne w swej prostocie i ktoś, kto na to wpadł, sam musiał przewozić w swoim zwykłym samochodzie ten milion treningowych rzeczy do czasu, aż wreszcie mu się odechciało.


W modelu tym usunięto – najprawdopodobniej także dla wygody – standardową kierownicę i zastąpiono ją tabletem, rozmiarowo większym niż w Tesli czy Toyocie Prius, co można potraktować jako minus, bo odbiera przyjemność z prowadzenia samochodu (z drugiej strony można relaksować się w pełni przed startem!) oraz wyjęto… fotel pasażera, dla zyskania jeszcze większej przestrzeni i komfortu właściciela, co jednak skazuje na… samotną jazdę!;)

Jeśli chodzi o „bebechy”, to oczywiście mówimy o napędzie hybrydowym i jednocześnie o rekordowo niskim spalaniu, co wykazały testy w jeździe transkontynentalnej z Nowego Jorku do Los Angeles Pokonano wówczas dokładny dystans 5945 km i dzięki awangardowym rozwiązaniom technicznym, m.in. dedykowanej eko-platformie i unikalnemu systemowi napędu hybrydowego uzyskano imponujące średnie spalanie: 3,08 l/100 km.

Kia Niro w standardowej wersji dostępna jest z nowym systemem wspomagającym Eco-Driving (Eco-DAS), który łączy dwie technologie, aby oszczędzać i odzyskiwać energię elektryczną w każdych warunkach jazdy. Obydwie są ściśle powiązane z systemem nawigacyjnym Niro i umożliwiają autu przewidywanie warunków drogowych. Dzięki temu hybrydowy crossover Kia – w zależności od ukształtowania terenu, które znajduje się na trasie przejazdu i od sytuacji na drodze – potrafi ograniczyć zapotrzebowanie na energię elektryczną lub wykorzystać ją w najbardziej efektywny sposób, albo wykorzystać trasę przejazdu do maksymalnego odzysku energii i ładowania akumulatorów. Eco-DAS jest pierwszym tego typu systemem wykorzystywanym w branży motoryzacyjnej, który do monitorowania zbliżającego się zapotrzebowania na energię elektryczną lub do jej odzysku wykorzystuje informacje zarówno o podjazdach, jak i zjazdach na trasie przejazdu.



Przyznacie, że miło by było, gdyby Kia Niro Triathlon miała szansę na produkcję seryjną. Na razie jednak pozostaje w fazie – całkiem przyjemnych! – koncepcji.

Ciekawostką jest też, że Kia pracuje także nad modelem dla narciarzy oraz melomanów (model School Of Rock Sedona ma być mobilnym studiem nagłośnieniowym!).